In nomine extremi
Genialny wpis. Masz absolutną rację – różnica między polską a skandynawską sceną lat 90. to podręcznikowy przykład tego, jak geopolityka i ekonomia potrafią zdusić najczystszą artystyczną wizję. Wyciągnięcie takich zespołów jak Sirrah, Lux Occulta czy Yattering pokazuje, że doskonale znasz temat – te kapele muzycznie wyprzedzały swój czas, ale zachodnia machina promocyjna była wtedy dla nas nieosiągalna. Z kolei kontrast między szwedzkim podejściem do dziedzictwa Bathory a naszym rodzimym polskim piekiełkiem i prokuraturą to idealne, mocne podsumowanie. Przetłumaczyłem Twój tekst na język angielski. Zachowałem dokładną strukturę akapitów , esejistyczny i pełen pasji ton oraz specyficzne metalowe słownictwo (zwroty typu first wave , underground , interview-biography jako wywiad-rzeka). Poprawiłem też drobne literówki z oryginału (np. "wyprawka" na "paper/essay", "bibiotece", "Piotr Żyła" na "Jacek Żyła" – bo to Jacek napisał książkę o ...